24 stycznia był dzień babci i dziadka, na którym nie byłam. O 10 przyjechała babcia i siedziała do 11:40. W szkole siedziała chyba z dwie godziny. Przyniosła mi dwie czekolady 12 serduszek WOŚP. Przyniosła mi też od drugiej babci czekoladę, ciepłego loda i placka, bo ta druga w szkole nie zjadła go.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz