Ostatni dzień w szkole przed świętami. Mieliśmy dzisiaj dwie matmy i dwie religie. Ale spoko na matmie można było sie trochę pośmiać. Jak wróciłam do domu to mama kazała mi iść na góre po pilota. A tam na łóżku spał tatuś. Wrócił z Niemiec.Później pojechał z mamą do strzyżowa. Jak wrócili to powiedzieli ze będe miała nowy telefon ale nie wiem jak. \I mój brat też będzie miał.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz